18 czerwca 2016

Szkoła jest do bani? /Tajemnicze Dziecko – E. T. A. Hoffmann/

Aż dziw bierze, że Tajemnicze Dziecko ponad wiek musiało czekać na przekład na język polski. Zwłaszcza że Ernest Teodor Amadeusz Hoffmann, autor Dziadka do orzechów i Króla Myszy, na początku dziewiętnastego wieku mieszkał w Warszawie, a jego żoną była Polka, Marianna Tekla Michalina Rohrer - Trzcińska, którą zdrobniale nazywał Misią (Mischą). Widać to nie wystarczyło i nikt nie zainteresował się bliżej kolejnym z baśniowych utworów, które wyszły spod pióra niemieckiego pisarza.

Pierwszy przekład tej powstałej w 1817 roku literackiej perełki na język obcy (szwedzki) miał miejsce już w 1821 roku. Tłumaczenia na język polski podjęła się dopiero w 1923 Zofia Modrzewska – Schiller, a następnie w 1926 roku Józef Kramsztyk. Oba są praktycznie niedostępne i - co tu dużo mówić - kompletnie nieudane. Na szczęście w 2014 roku Wydawnictwo Media Rodzina pokusiło się o wydanie tej zapomnianej baśni w przekładzie Elizy Pieciul – Karmińskiej. Dzięki niej możemy odkryć piękno tego ponadczasowego tekstu.

Magia Tajemniczego dziecka polega na tym, że to lektura pełna zakamarków interpretacyjnych - taki swoisty rezerwuar możliwych sensów. Zanim jednak skupimy się na kolejnych kluczach potrzebnych do zrozumienia tekstu, warto zatrzymać się na chwilkę na początku opowieści. Wszystko zaczyna się tutaj bowiem od przyjazdu kochanej rodzinki. Najwyraźniej nigdy nie było inaczej, że z nią najlepiej to wychodzi się tylko na zdjęciach…

06 czerwca 2016

Mrok ludzkiej duszy /Kuzynka K. – Yasmina Khadra/

Ludzkiego serca nie da się wypełnić, zawsze pozostanie w nim jakiś brak i pustka. Taka już jest natura człowieka. Niestety dziury w sercach niektórych z nas są większe i kryją w sobie gęstszy mrok. Tak właśnie jest w przypadku bohatera Kuzynki K. powieści Yasmina Khadry (Mahommed Moulessehoul). Jego duszę wypełnia kurz i piasek, a jego życie to ciągła rezygnacja, odrzucenie i niechęć. Od samego początku czujemy, że nosi on w sobie jakąś smugę cienia, która z dnia na dzień się rozrasta. Początkowo, jak i jego otoczenie, nie spodziewamy się jednak z jego strony zagrożenia, traktujemy go bardziej jak zranionego ptaka niż szaleńca gotowego do okrutnych czynów. Jednak szybko okazuje się, że – dosłowne – morderstwo duszy, to doświadczenie prowadzące do samozadowolenia oszalałego z cierpienia umysłu.

01 czerwca 2016

2016 Majowe czytadła i filmidła

Obok na zdjęciu widnieją dwa powody dla których czas przeciekał mi w maju przez palce. Dwie puchate kulki, które rozsadza energia, skutecznie odrywały mnie od czytania i pisania. A gdy – według nich – nie skupiałam na nich należytej im porcji uwagi, kładły mi się na laptopie. Takie małe a już potrafią zawładnąć człowiekiem.

29 maja 2016

Co w kocie siedzi? /Co robią koty - Nikola Kucharska, Joanna Wajs/

Jeśli jeszcze nie macie pomysłu, co podarować swojej pociesze na Dzień Dziecka, chciałabym wam polecić książkę z serii Opowiem ci mamo (Tacie oczywiście też można, a nawet trzeba). W serii pojawiło się już kilka, bardzo ciepło przyjętych pozycji: o mrówkach, żabach, pająkach, autach i samolotach – nie mogło zabraknąć więc także części o kotach!

Gdybyśmy zapytali kocurka Colette (Dialogi zwierząt tekst TUTAJ): Co robią koty? Kiki odpowiedziałby zapewne mniej więcej tak: Jestem kotem – to zwalnia mnie z wszelkich wyjaśnień. Nie odsłoniłby więc przed nami rąbka tajemnicy. Typowe. Przypuszczam, że nawet kochający przebywanie w blasku fleszy, gadatliwy Oragne (O-book tekst TUTAJ), nie byłby chętny zdradzać nam zbyt wiele kocich tajemnic. W takim wypadku nie pozostaje nam nic więcej, jak tylko na własną rękę, na drodze obserwacji zdobywać potrzebne informacje. A to niestety również do najłatwiejszych rozwiązań nie należy. Z pomocą postanowiły przybyć nam więc Nikola Kucharska i Joanna Wajs. Wcieliły się w rasowych paparazzi i w pocie czoła śledziły dla nas poczynania kotów. Oczywiście zadanie to okazało się o wiele trudniejsze niż podglądanie zwykłych celebrytów, mruczki bowiem nie godzą się na żadne ustawki.

27 maja 2016

Głodni sukcesu /Starry eyes, Gwiazdy w oczach - Kevin Kolsch i Dennis Widmyer /2014

Jeśli czujesz, że utknąłeś/utknęłaś na mieliźnie życia. Jeśli czujesz, że masz ogromny talent i marnujesz się w miejscu, w którym jesteś. Jeśli uważasz, że otaczają cię nieudacznicy, którzy podcinają ci skrzydła i sami nigdy niczego nie osiągną. Jeśli masz wielkie marzenia, dla osiągnięcia których jesteś w stanie poświęcić więcej niż wszystko. Jeśli twoje poczucie wyjątkowości zderza się z frustrującym brakiem pewności siebie…..to uważaj: ten film jest o tobie.

Z początku trudno utożsamić się z główną bohaterką. Sarah (Alex Essoe) pracuje jako kelnerka w ZIEMNIAKU: tanim, kiczowatym barze, w którym serwuje się fast foody z kartofli. Dziewczyna oczywiście nie znosi tej mało ambitnej pracy, jednak z czegoś trzeba żyć, więc zaciska zęby i robi swoje. Wierzy, że jej los lada moment się odmieni i jej marzenie – zostanie sławną aktorką - szybciutko się spełni. Przekonana o tym, że ma talent (i przecież zaraz ktoś to zauważy) i nie jest taka jak inne (została ulepiona z lepszej gliny!) wciąż chadza na przesłuchania. Niestety nikt nie oddzwania, kolejne i kolejne role przechodzą jej koło nosa…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...