29 lutego 2016

Koci indywidualiści / Co jest, kocie? Wszystko co musisz wiedzieć, aby zrozumieć swojego kota! - Małgorzata Biegańska-Hendryk/

Ahoj kociarze, obecni i przyszli, specjalnie z myślą o was powstał kolejny, świetny poradnik pt. Co jest, kocie?. Dla tych którzy dopiero planują zamieszkać z kociakiem i dla świeżo upieczonych akolitów, to zdecydowanie niezbędnik i skarbnica wiedzy o mruczkach. Po książkę powinni sięgnąć też doświadczeni opiekunowie, zwłaszcza gdy czują, że w ich relacje z podopiecznymi wkrada się coś niepokojącego lub po prostu chcą osiągnąć wyższy stopień wtajemniczenia w świat małych, futerkowych indywidualistów.

24 lutego 2016

Rodziny się nie wybiera. Czyżby? /Family, Rodzinka – John Landis/ 2006

Kojarzycie Kobietę jelenia (tekst TUTAJ)? John Landis zaprezentował nam ten obraz w pierwszej serii Mistrzów Horroru. W drugiej serii także mieliśmy okazję zetknąć się z jego twórczością. Tym razem reżyser zrezygnował ze zwierzęcych motywów i indiańskich legend, w których panny rozdają ciosy raciczkami, na rzecz mrocznych tajemnic skrywanych przez mieszkańców słodkich, sielskich przedmieść. I jak to z Landisem zazwyczaj bywa, znów zafundował nam więcej komedii niż grozy.   

Harold Thomphson (George Wendet) wydaje się niegroźny. To sympatyczny i wycofany tłuścioszek mieszkający w domku z zadbanym ogródkiem. Wprost idealny mieszkaniec amerykańskiego przedmieścia. Powszechnie wiadomo, że dopieszczone ganeczki, perfekcyjnie przystrzyżone trawniki, beztroscy, uśmiechnięci ludzie, to dla wielu wymarzona oaza spokoju. Głównie na zewnątrz, w środku bowiem to wylęgarnia świrów. Dlaczego? Urokliwa i pozornie bezpieczna okolica skutecznie usypia czujność potencjalnych ofiar. Wystarczy tylko umiejętnie wtopić się w otoczenie. A pan Tomphson osiągnął w tym mistrzostwo. Kamera zdradza jednak widzowi to, czego nie mają szansy zobaczyć za zamkniętymi drzwiami sąsiedzi: ten skromny, kulturalny, delikatnie obchodzący się z układanymi w wazonach kwiatami mężczyzna, ma psychopatyczną osobowość. A objawia się ona w dosyć szczególny sposób.

23 lutego 2016

A my tak łatwopalni… / Przeznaczenie, traf, przypadek – Jacek Cygan/

Czy wypada napisać, że TEN zbiór opowiadań nie powala? Że TO lektura lekkostrawna i niewymagająca? Dla osób które mają wypowiedzieć się na temat dzieła twórcy powszechnie uznanego i podziwianego, takie sytuacje stanowią nie lada zagwozdkę. Często wydaje się, że wyrażenie negatywnej opinii z jednej strony będzie odebrane jako brak szacunku wobec twórcy, z drugiej będzie świadczyło o tym, że jesteśmy ignorantami, że nie zrozumieliśmy. Bo przecież ON to napisał, więc to musi być dobre i głębokie – nie może być inaczej. Niestety treść opowiadań Jacka Cygana nie spowodowała, że mój świat rozpadł się na części pierwsze. Nie zbierałam się z mozołem z podłogi przygnieciona przez myśli i emocje. Nie wpadłam w zadumę, nie targam włosów z głowy… Chyba po prostu oczekiwałam od tej antologii zbyt wiele.

19 lutego 2016

Dobry pomysł nie wystarczy /Przebudzenie – Mateusz Tomaszewski/ DKK

Z jednej strony trudno się tą książką zachwycać i nie widzieć w niej błędów, z drugiej trudno przemilczeć fakt, że jednak posiada kilka atutów i całkowicie potępić starania autora. Przebudzenie Mateusza Tomaszewskego miało potencjał i zostało oparte na  bardzo dobrym pomyśle. Niestety, co powszechnie wiadomo, sam pomysł nie wystarczy. Na wartość lektury składa się bowiem wiele elementów, w tym konkretnym przypadku skrajnie zaniedbanych.

17 lutego 2016

Szalony Kapelusznik, Alicye i Tim Burton w walentynki, czego chcieć więcej?

To był dla nas bardzo intensywny weekend, dlatego nadal pozostajemy w walentynkowym klimacie – emocje udzieliły nam się po prostu na maksa! W sobotę, 13.02, nasza ekipa udała się do Siemianowickiego Centrum Kultury – Parku Tradycji, by uczestniczyć w Innych Walentynkach z Timem Burtonem. Jeśli ktoś jakimś cudem nie kojarzy tego reżysera, podrzucę kilka wskazówek: Gnijąca panna młoda, Mroczne cienie, Edward Nożycoręki, Alicja w Krainie Czarów, Sweeney Tood: Demoniczny golibroda z Fleet Street, Jeździec bez głowy, Charlie i fabryka czekolady, Frankenweenie, Wielkie oczy, Duża ryba i Sok z żuka. Już wiecie o kogo chodzi? Mam nadzieję, że każdy z was widział chociaż jedną z tych perełek.

15 lutego 2016

Bieg walentynkowy czyli II Parkowe Hercklekoty 14.02.1016

Data: 14 luty 2016, godzina 12:00
Miejsce: Parku Śląski, Leśniczówka Rock’n Roll Cafe
Tytuł: II Parkowe Hercklekoty
Organizator: MK Team
Cena: wpisowe 30 zł na bieg główny i marsz nornic walking

Serduszko puka w rytmie cza cza
Posmarowałam tobą chleb
Miłości szuka w rytmie cza cza
Posmarowałam tobą chleb…

W walentynki wstałam - o dziwo - w świetnym humorze. Od rana też nuciłam wszystko co się tylko nadawało do nucenia. Nie mogę powiedzieć, że czyniłam to ze szkodą dla sąsiadów, bo oni wcale nie byli lepsi. Ogólnie zapowiadał się więc pozytywnie zmiksowany dzień. A co za tym idzie bieg też musiał być zakręcony. I wiecie co? Nie pomyliłam się w przypuszczeniach.

Skoro ścieżki miłości są zawiłe, to i ścieżki II Parkowych Hercklekotów (czyli biegu walentynkowego) nie mogły być proste. Organizatorzy przepuścili nas przez krzaczory po wąskich ścieżkach, po kamieniach i w błocie (ale kto się spodziewał takiego upału w lutym?), litościwie  pozwolili także trochę pobiec po asfalcie. Sporo było górek, które w raz z zaskakującą temperaturą mogły naprawdę przyprawić zawodników o palpitacje. Ideą imprezy nie było  jednak bicie rekordów, ale dobra zabawa.

14 lutego 2016

Literacki koci żarcik /O-BOOK – Iza Rozbicka/

Odwieczne prawo mówi: człowiek jest poddanym kota – nie odwrotnie. Książka, którą trzymam w rękach, od pierwszych zdań sprowadza do parteru wszystkich, którzy śmieliby myśleć inaczej. Iza Rozbicka, czyli osoba, która ją napisała, z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jest tylko autorem-widmo na usługach kota. Orange, kocur o którym tutaj będzie mowa, postanowił bowiem napisać autobiografię. Z niewyjaśnionych jednak przyczyn (ludzki mózg nie jest wystarczająco rozwinięty by to ogarnąć), zdecydował, że nie będzie robił tego sam.

Na pewno nie chodziło o skromność, bo czego by nie mówić o Orange’u, to skromny on na pewno nie jest. Przede wszystkim nasz koci (anty)bohater to mistrz zachowywania energii na później, czyli po prostu leń, który niechętnie zajmuje się czymkolwiek innym poza zachwycaniem się samym sobą. Właściwie w skrócie możne przedstawić go tak:

12 lutego 2016

Czy miłość jest silniejsza od śmierci? - nekrofilka i zombie /Opowieść Haeckela – John McNaughton / 2005

Żeby nie było, że nie jestem romantyczna i nie dbam o walentynkowy klimat:

Czy miłość jest silniejsza od śmierci?

Zrozpaczony wdowiec jest pewien, że zna odpowiedź na to pytanie: jego miłość na pewno jest silniejsza od śmierci. Myśli, że jest w stanie znieść wszystko, byle tylko jego ukochana wróciła… Nic nie staje mu więc na przeszkodzie by ciemną nocą udać się do domostwa znanej w okolicy nekromantki. Nie straszne mu trzy groby przy wejściu na ganek, ani wyjątkowo zrzędliwe zaproszenie do środka. Gospodyni, pani Carnation (Micki Maunsell), jak się zresztą spodziewamy, do najmłodszych nie należy. Dziwi jednak jej podejrzanie kokieteryjne zachowanie wobec niespodziewanego gościa - on jednak zdaje się niczego nie zauważać. Mimo jego zapewnień, próśb i wypisanej na twarzy rozpaczy, kobieta nie chce spełnić prośby i zamiast przywrócić życie jego żonę, proponuje opowieść o nieszczęsnym Ernście Haeckelu. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, że został wystawiony na próbę, a wysłuchanie opowieści Miss Carnation, to tylko niewinny początek. 

09 lutego 2016

Hoolywoodzki uśmiech szkieletorka /Ignatek szuka przyjaciela – Paweł Pawlak/

Jak to jest spotkać szczerbatego szkieletorka, który zgrzyta kosteczkami pośród mroku? Pozornie nie zapowiada to niczego dobrego, a jednak można się zdziwić. Nieoczekiwanie może to być bowiem początek pięknej przygody.

Ignatek (I–Gnatek) bo o nim mowa, jest małym sympatycznym kościotrupkiem. I jak każdy mały kościotupek bardzo lubi się bawić. Niestety nie bardzo ma z kim. Możecie sobie tylko wyobrazić, jak trudno jest mu znaleźć towarzysza zabaw, a sprawy jak na złość dodatkowo komplikuje brak zęba! Ignatek zamartwia się tym, że ostatnio jednego zgubił i przez to wygląda okropnie. A to na pewno nie pomoże mu znaleźć przyjaciela…

Snując się smutnie po okolicy spotyka dziewczynkę, która – o co za szczęście! – zakopuje właśnie w ziemi idealnie białego, ślicznego ząbka. Ignatek jest bardzo grzecznym szkieletem, dlatego nie chce potajemnie wykopywać skarbu dziewczynki. Zamiast dokonać grabieży grzecznie pyta, czy by mu go nie odstąpiła. Ta początkowo się waha, ale w końcu godzi się oddać mu ząb. Stawia jednak jeden warunek: Ignatek ma pomóc jej znaleźć przyjaciela… Co dzieje się dalej, musicie przekonać się sami. Napiszę tylko, że Ignatek przestaje krępować się swojego uśmiechu i oddaje dziewczynce jej ząb - czyli zakończenie, jak się na pewno domyślacie, jest szczęśliwe dla wszystkich.

08 lutego 2016

Film sponsorowany przez SMART GLASSES /JeruZalem – Doron Paz, Yoav Paz / 2015

Nie będę ukrywać: zwabiło mnie to wyróżnione w tytule, czerwone „Z” nawiązujące wyraźnie do Word War Z. To nie był zbieg okoliczności ani subtelna kokieteria, tylko czytelny przekaz: na ekranie pojawią się prędzej czy później żywe trupy. Jedyną zagadką pozostało w jaki sposób zostaną przedstawione przez izraelskich twórców. I niestety rozczarowały mnie. Po sensie, JeruZalem porównałabym raczej do słabego Jako w piekle tak i na ziemi (Tekst TUTAJ). Tyle, że zamiast demonów mamy tutaj skrzydlate latające zombie i tym razem nie ludzie schodzą do piekła, ale to ono wyłazi do nich. W sumie jedynym atutem tego filmu jest to, że naprawdę nakręcono go w Jerozolimie. Niestety wizja braci Paz nie porwała mnie, ani nie przekonała.

Szkoda, początek filmu był całkiem obiecujący i rozbudzał ciekawość widza. Pojawia się zapowiedź tajemnicy, której od setek lat strzegą przywódcy duchowi największych religii. Muszą działać razem przeciwko wspólnemu wrogowi, który co jakiś czas zaznacza swoją obecność na ziemi. Tę poważną i intrygującą atmosferę wstępu, szybciutko zastępują hihy i hahy dwóch rozpuszczonych, bogatych nastolatek, które wybierają się na wycieczkę życia. Sarah (Yael Grobglas) i Rachel (Danielle Jadelyn) postanawiają zwiedzić - a raczej mocno w nim zaszaleć - Izrael. Plany krzyżuje im jednak nowo poznany w samolocie przystojniak Kevin (Yon Tumarkin), który przekonuje je by wybrały się wraz z nim najpierw do Jerozolimy. Obeznany w horrorach widz oczywiście wie, że to zły wybór - czeka więc cierpliwie, na to, co się dziewczynom przydarzy.

05 lutego 2016

Kiedy grzebień jest wrogiem /Potarganiec – Khoa Le/

Dzięki książkom Khoa Le – tym o których do tej pory pisałam – mali czytelnicy mogą dowiedzieć się jakie są konsekwencje nieprzestrzegania higieny (Szymek brudas tekst TUTAJ) i nadmiernego mazgajstwa (Beksa tekst TUTAJ). Stanowią one nieocenioną pomoc wychowawczą dla rodziców, którym czasami już po prostu brakuje pomysłów i sił na to by przekonać do czegoś malucha. Sekret i moc tych opowieści tkwią w tym, że odpowiednio wyolbrzymione kłopoty w jakie popadają mali bohaterowie, wspaniale dopasowują się do dziecięcego sposobu pojmowania świata. Na szczęście tarapaty te nie są tak straszne by dzieci nie mogły po lekturze zasnąć.

04 lutego 2016

"Grenlandia nie ma sensu" / Lodowe piekło – Mitchell Zuckoff/

Arktyka to bezlitosny wróg. Walczy z tobą każdą bronią, jaką ma pod ręką, atakuje bez ostrzeżenia, a najmocniej uderza wówczas, gdy wydaje ci się, że już ją pokonałeś. /Balchen/

Czy kogoś dziwi, że Grenlandia jest wciąż głodna? Że pożera zapuszczających się na nią śmiałków, by uwięzić ich na wieczność w swoich trzewiach? Grenlandia to przecież skuta lodem, zatopiona w ponurych granatach, szarości i oślepiającej bieli, pustynia. Przestrzeń niezdolna do tego by ożyć. Jak bezwzględna strażniczka więc zazdrośnie pilnuje upolowanych „skarbów” -  skrawków życia w swoim jałowym łonie. Człowiek, jego śmieszne dokonania i - nawet bezgraniczna - chęć przetrwania nie robią na niej wrażenia, nikt nie jest bowiem w stanie mierzyć się z jej kaprysami. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w tej grze to ona rozdaje karty. 

02 lutego 2016

Co ma jeleń do napalonych facetów? /Kobieta jeleń, Deer Woman – John Landis /2005

John Landis słynie z tego, że w tworzona przez niego groza kipi od humoru. Na swoim koncie ma m.in. takie dzieła jak: The Banana Monster (1973), Amerykański wilkołak w Londynie (1981), Twilight Zone: The Movie (1983) i Innocent Blood (1992). Wyreżyserował on także słynny Thriller z Michael’em Jacksonem. Nic więc dziwnego, że jego wkład w cykl Mistrzowie Horroru, czyli Kobieta Jeleń stanowi mieszankę horroru, humoru i niedorzeczności.

Detektyw Dwight Faraday (Brian Benben) to prawdziwy pechowiec. Żona od niego odeszła, w pracy nikt za nim nie przepada, a niefortunny wypadek zaprzepaścił jego karierę zawodową. Zdegradowany, zajmuje się beznadziejnie nudnymi sprawami ataków zwierząt. By nie popaść w obłęd jego umysł nad wyraz często włącza sobie pauzę, wprawiając Dwighta w zbawienne odrętwienie. Jednak mimo tych wszystkich „przypadłości” tylko on jest w stanie dopuścić do siebie myśl, że odpowiedzi na pytania w sprawie w niewyjaśnionych zgonów mogą być niekonwencjonalne. I – co ważniejsze - tylko on wpadnie na trop nieuchwytnego mordercy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...