25 maja 2019

Nuda, panie! /Belgravia – Julian Fellowes/


Zdecydowanie oczekiwałam czegoś innego po tej książce. Okazała się bezbarwnym, pozbawionym klimatu i nudnym czytadełkiem obyczajowym z przewidywalnym wątkiem romansowym. Na szczęście, bo już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak, reszta czytelniczek z naszego DKK, też miała problem z doczytaniem Belgravii. Byłyśmy po prostu rozczarowane i zniechęcone. Na spotkaniu, głównie zastanawiałyśmy się więc nad tym, dlaczego przesłodzona powieść Fellowesa zbiera tak przychylne recenzje i jak można polubić aż tak papierowe postacie… Trudno było nam uwierzyć w to, że całą winę można tak po prostu zrzucić na tłumaczenie. 

24 maja 2019

To był naprawdę dziki dzikus /Dzikus - David Almond/


W skrajnych sytuacjach zawsze tworzymy narracje. Te, jakże prawdziwe zdanie, wygłosił Anatole Boyard, autor książki Upojony chorobą. Zapiski o życiu i śmierci. Według niego metafory stosowane w psychoterapii są najskuteczniejszym sposobem wyzwalania się z różnorakich trudności życiowych. Bo gdy już się w sytuacji skrajnej znajdziemy, to tylko opowieści mogą uratować nasze człowieczeństwo. Metafora w tym wypadku staje się więc "szlachetnym" sposobem ucieczki przed strachem i bólem. Otwiera przed nami nowe przejścia i wytyczna nowe szlaki do miejsc, w których odkrywamy dawno utraconą możliwość tworzenia czegoś własnego, jedynego w swoim rodzaju. Pozwalamy sobie bowiem tworzyć siebie na nowo.

Tego o czym pisał Boyard doświadcza Blue Baker, chłopiec, który doznaje szoku po śmierci ojca. Wszystko wydaje się pozornie toczyć własnym, zwykłym rytmem, nadal mieszka w tym samym domu z mamą i siostrą, chodzi do szkoły, a jednak coś w nim pękło. Powstała w ten sposób w jego duszy szczelina zionie pustką, której nie jest w stanie wypełnić miłość i wsparcie najbliższych. Psycholog radzi Bakerowi by napisał historię, w której uzewnętrzniłby swoje uczucia. Chłopiec podejmuje się tego zadania. W efekcie powstaje opowiadanie, którego bohaterem jest mieszkający w leśnej jamie Dzikus, który uzbrojony w "norze", siekierę i widelce poluje na wszystko, co wejdzie mu w drogę.  Nie wie skąd się wziął i nie potrafi mówić. Ze strony na stronę pisana przez Blue opowieść staje się coraz mroczniejsza, atmosfera niepokojąco gęstnieje, czujemy więc, że zbliża się coś nieuniknionego, zwłaszcza, że chłopiec zaczyna fantazjować o morderstwie. Pewnego dnia Dzikus spotyka Blue (swego twórcę) i jego siostrę, od tamtej pory dziki chłopiec zaczyna się zmieniać. Zmieniać zaczyna się także sam Blue. Kim jest tak naprawdę Dzikus? Czy pierwotne najgorsze instynkty można zastąpić miłością? Czy Blue ocali swoje człowieczeństwo? Odpowiedzi na te pytania trzeba koniecznie odkryć samemu, więc niczego więcej nie zdradzę.

10 czerwca 2015

Romeo i Julia po potworzastemu /Megarekin kontra Krokozaurus, Megashark vs Crocosaurus – Christopher Ray/ 2010

Jedna z padających jako pierwsze kwestii w filmie brzmi: Nie mam pojęcia o co tu chodzi! No my też nie proszę pana kapitana…W zrozumieniu, tego co będziemy oglądać, nie pomagają nawet zdychające ryby, które rzekomo wydają jakieś dźwięki - ? - szczególnie oddziałujące na tytułowe bestie. Najtęższe ludzkie umysły, rządzące kinematografią zafundowawszy nam dzieło tak wielowątkowe i wielopłaszczyznowe, że nawet wąsy pana z reklamy wonga.com  są mniej tajemnicze.

Ludzie, jak zwykle, źle odczytali zachowania zwierząt. Pamiętacie jeszcze trwający miliony lat spór pomiędzy megalodonem i ogromna ośmiornicą (Megaszczęki kontra Megamacki)? To czego byliśmy świadkami było tylko kłótnią kochanków. Jestem pewna, że ośmiorekin (znany z filmu Ośmiorekin) pojawił się na świecie, jako owoc tej nieszczęśliwej miłości. Jedno z niespełnionych kochanków – megalodon - przeżyło. Nie został on jednak skazany na samotność. Gdy zobaczyłam z kim tym razem przyjdzie mu się  zapoznać i zmierzyć (cokolwiek to oznacza), dopadł mnie blady strach - co może bowiem powstać z tej znajomości? Przygotowywałam się na romans wszechczasów, niestety ludzie znów wpletli swoje trzy grosze… I teraz nie wiem czy jest nadzieja na rekinodyla? Nie ma co się jednak martwić, kino klasy „Z” kiedyś odpowie na to pytanie. Zresztą istnieje jeszcze inna możliwość. Może megalodon wściekł się na ośmiornicę, bo ta puściła go w trąbę z krokozaurusem? Bo z kim innym gadzica miałaby jaja, które tak bardzo pragnął zniszczyć? Jak widzicie nie można oglądać tego dzieła pobieżnie, bo możemy nie zauważyć rozgrywającej się na drugim planie tragedii. Bohaterami (tymi nieludzkimi), targają głębokie uczucia. Bestie chowają je pod kuloodpornymi pancerzami i tuszują gniewem. Jak bowiem mają dawać sobie radę skoro doznały licznych traum: bolesne rozstania, jeszcze boleśniejsze powroty, zdrady, zmiana klimatu i jeszcze małe, agresywne dwunożne przekąski....

06 czerwca 2015

Megaszczęki kontra Megamacki /Mega Shark vx Mega Octopus - Jack Perez/ 2009

NUUUUUDAAAAAAAA PAAAANIEEEEEE!!! Kolejna słabizna o rekinie, który przetrwał zahibernowany miliony lat i za sprawą czegoś tam został uwolniony. Jak zwykle jest głodny i zły. Tym razem, na nieszczęście, rekin ma kolegę – ogromną, prehistoryczną ośmiornicę. A może to koleżanka? Ciężko stwierdzić. Jedno co wiemy na pewno, to to, że miłością do siebie ta dwójka nie pała. Milion lat temu zlodowacenie przerwało im walkę na śmierć i życie. Trwały więc w ogromnej bryle lodu, zwarte i gotowe do kontynuowania potyczki. Spadek temperatury wokół nie ochłodził ich wzajemnej nienawiści i dokończyły walkę, gdy tylko odtajały i się powtórnie odnalazły. Dobrze, że, to pamiętliwe gadziny były, gdyby nie zajęły się w końcu sobą, tylko zawarły sojusz – ludzkość nie miałaby najmniejszych szans. Zwłaszcza, że ekipa ratująca świat, w pocie czoła produkuje chemiczne „COŚ na stwory”, co w końcu okazuje się nie działać… i jeszcze są z siebie dumni.

04 czerwca 2015

Te straszne rekiny /Bestia z otchłani, Megalodon - Pat Corbitt/2002

To dziesiąty już zrecenzowany przeze mnie animal attack z rekinem w roli głównej. I nie jestem nawet w połowie wszystkich takiego typu produkcji… Pewnie jest ich więcej niż mi się wydaje. Jeśli więc macie jakieś ciekawe tytuły do polecenia, jestem otwarta na propozycje.

Jeśli chcecie wiedzieć skąd się wziął SuperShark (Podwodna bestia), zerknijcie na Megalodona (Bestia z otchłani). Podobna historia. Prehistorycznego rekina podejrzewano o to, że wyginął, w sumie to całkiem słuszne rozumowanie. On jednak przetrwał  - na złość naukowcom. Ukrył się przed światem w tajemnej podwodnej grocie. Odwierty – znów ta ingerencja człowieka – otwarły mu drogę do naszego świata. A jak wiecie, są takie drzwi, które raz otwarte nigdy już nie dadzą się zamknąć.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...