Samotność to od początku istnienia ludzka bolączka. Przerobiona, opracowana i przetworzona
na miliardy sposobów. Skoro napisano i stworzono w tej materii już tak wiele, to ogromną
trudność sprawia zrobienie tego w oryginalnej formie. No i niestety autorom nie
udało się nadać tematowi ciekawego, nowego kształtu. Mimo, iż wielobarwność i -
powiem to - PIĘKNO tej emocji, próbowali pokazać pod różnymi kątami, to efekt
pozostał mizerny. Powstał kolejny poradnik o tym, że robimy sobie wzajemnie
krzywdę. A właściwie, to głównie sami ją sobie robimy, bo nie umiemy ze sobą
rozmawiać i w porę nie zauważamy, że jesteśmy społecznie nieprzystosowani.
Historie
Współczesność
wykorzenia nas z relacji. Znakiem naszych czasów jest samotność.
Tym bardziej dziwi mnie i fascynuje, że z taką łatwością ludzie na siebie w
tych tekstach wpadają. Czy mają być razem, czy nie, czy mają coś przepracować,
czy tylko iść ramię w ramię – dostają od losu szansę na to by spróbować. Tego
bohaterom szczerze zazdroszczę, bo ja takiej szansy nie dostaję. A co za tym idzie - kompletnie w ich prawdziwość nie wierzę.
