25 kwietnia 2016

Zielonooki potwór może zwieść nawet Słońce i Księżyc /Słońce i Księżyc – Khoa Le/

Zanim przejdę do omawiania kolejnej książeczki autorstwa Khoa Le, przypomnę wam pewną anegdotkę: 
"Dawno, dawno temu zwierzęta chodziły do szkoły. W programie zajęć było bieganie, latanie, wspinaczka i pływanie. Wszystkie zwierzęta uczyły się tego samego. Kaczka była dobra w pływaniu, prześcigała nawet swojego nauczyciela. Udawało jej się zaliczyć latanie, lecz była beznadziejna w bieganiu. Ponieważ była słaba właśnie w tym przedmiocie, musiała zostawać po lekcjach, by dodatkowo ćwiczyć i przez to opuszczała zajęcia z pływania. Opuszczanie lekcji pływania doprowadziło do tego, że pływackie umiejętności kaczki stały się przeciętne. Przeciętność jest jednak powszechnie akceptowana, więc nikt się nie zmartwił, z wyjątkiem kaczki.
Królik zaczął swoją edukację będąc najlepszym biegaczem, ale nadrabiając swoje braki w pływaniu załamał się psychicznie i był zmuszony opuścić szkołę.
Wiewiórka była najlepsza we wspinaczce, jednak jej nauczyciel latania zmuszał ją do porzucenia zwykłego dla niej sfruwania na ziemię na rzecz wskakiwania na czubek drzewa prosto z ziemi. Już przy pierwszych ćwiczeniach zrywania się do lotu wiewiórka dostała bolesnych drgawek mięśni i od tego momentu zaczęły się sypać trójki z wspinaczki i mierne z biegania.
Kiedy władze szkolne odmówiły umieszczenia kopania jako jednego z przedmiotów w programie szkolnym, praktyczne psy stepowe oddały swoje dzieci pod opiekę borsukowi, który dawał im specjalne korepetycje z kopania.
Pod koniec roku opóźniony w rozwoju węgorz, który początkowo nie najgorzej pływał, trochę wspinał się i latał, został szkolnym prymusem…”

Przekaz Steina (Twórczość pod lupą: Aforyzmy, wiersze i anegdoty poświęcone twórczości) jest prosty: jak ktoś jest od wszystkiego - to jest do niczego. W niczym nie osiągnie szczytu swoich możliwości, a rzeczy chęć nadrobienia braków w innych dziedzinach będzie zabierać mu zbyt wiele czasu i energii. Powinniśmy więc podążać za swoimi talentami, wewnętrznym głosem, a będzie nam dane osiągnąć to mistrzostwo do którego zostaliśmy stworzeni. W sumie te słowa powinni wziąć sobie głównie do serca rodzice, by wiedzieć w jaki sposób motywować swoje dziecko i co ważniejsze – nie zrobić mu krzywdy wymagając cudów i pomóc w walce z zielonookim potworem, czyli zazdrością. Obie bohaterki bajki: Słońce i Księżyc, zastanawiają się, która z nich jest wartościowsza, która bardziej potrzebna. Ich porównywanie się między sobą nie ma jednak większego sensu, ich talenty i zakres obowiązków są bowiem różne. Każda z sióstr jest dobra w tym co robi i to co robi jest bardzo potrzebne. Zanim się jednak o tym przekonają postanowią poeksperymentować. Najpierw niebo we władanie weźmie Słońce. W efekcie jej stałej obecności, ludzie nie będą mogli spać (więc będą marudni), a na świecie zrobi się niesamowicie gorąco i przyroda zaczynie cierpieć. Zawiedziona dziewczynka pozwoli więc by jej miejsce zajęła siostra. Z Księżycem przyjdzie jednak nieprzyjemny mrok i chłód, co także nie zadowoli mieszkańców Ziemi. Buntując się, ludzie, uświadomią w końcu niepocieszonym dziewczynkom, że obie są równie ważne i potrzebne - każda w odpowiednim czasie.

Jak się zapewne domyśliliście książeczka ta świetnie sprawdzi się także w innych sytuacjach "awaryjnych", np.: gdy maluchy zaczynają być zazdrosne o rodzeństwo, kuzynostwo lub dzieci w przedszkolu, szkole itd., a także wtedy, gdy zaczynają się z innymi porównywać. Poza tym bajka w plastyczny i ciekawy sposób przedstawia - a także tłumaczy - zjawisko przyrodnicze, jakim jest następowanie po sobie dnia i nocy. Stanowi więc świetny punkt wyjścia do snucia opowieści o porach dnia oraz ich wpływie na życie – nie tylko człowieka.

Khoa Le tym razem nie stawia dziecka w sytuacji zagrożenia, które wynika z łamania zasad. Bohaterowie, których poznaliśmy do tej pory - czyli Miodunka (TEKST), Beksa (TEKST), Potarganiec (TEKST) i Szymek Brudas (TEKST) - napytali sobie biedy, ponieważ byli niegrzeczni. Słońce i Księżyc wręcz przeciwnie, próbują być zbyt idealne, najlepsze. Siostry dostają pstryczka w nos dopiero w momencie, gdy inni nie są zadowoleni z ich postępowania. To dla nich ogromne rozczarowanie. Oczywiście rozumiemy, że dziewczynki po prostu potrzebowały uznania i chciały najzwyczajniej w świecie czuć się kochane - warto jednak podczas lektury zwrócić uwagę na to, że postanowiły dążyć do tego w niewłaściwy sposób. 

Podobnie jak w poprzednich książkach i w tej tekstu jest naprawdę niewiele - tak w sam raz, by utrzymać uwagę ruchliwego kilkulatka. Jej największym atutem, który to głównie przykuwa wzrok (i to nie tylko małego czytelnika), są barwne ilustracje. Muszę przyznać, że pośród książek Khoa Le, wizualnie Słońce i Księżyc podobają mi się najmniej. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak oglądałam poszczególne ilustracje ze sporą przyjemnością.
 
Autor: Khoa Le
Tytuł: Słońce i Ksieżyc
Tytuł oryginalny: Sole & Luna
Tłumaczenie: Tadeusz Woźniak
Ilustracje: Khoa Le
Wydawnictwo: Olesiejuk
Wydanie: I
Rok wydania: 2015
Oprawa: twarda
Ilość stron: 24
Cena: -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...