30 kwietnia 2016

2016: kwietniowe czytadła i filmidła

Kwiecień plecień… Jeśli późnią wiosną częściej skrobiemy szyby w samochodach niż zimą, to powinniśmy już przeczuwać, że COŚ się DZIEJE. Nie można jednak narzekać, aż tak źle (chyba) nie ma. Zanim więc zaczniemy oglądać się za siebie z uczuciem będącym mieszanką lekkości (przecież to wiosna) i zażenowania (coś za mną chodzi), skupmy się na pozytywach. Skoro tylko niewiele dni powitało nas słońcem, więcej czasu mieliśmy na czytanie w domku. 


Z literatury dla najmłodszych wybrałam tym razem historię buntowniczej Marysi: A ja nie chcę być księżniczką i opowieść o dwóch siostrach-zazdrośnicach: Słońce i Księżyc. Pierwsza z lektur wzbudziła we mnie pewne wątpliwości, a druga skojarzenia z upośledzonym umysłowo węgorzem… Tak wiem, tak postawiona sprawa wzbudza niepokój i niekoniecznie zachęca do zapoznania się z tymi pozycjami. Niesłusznie jednak – nie sposób ich nie polecać.

Wydawnictwo Znak uraczyło mnie książką znanej vlogerki Pauliny Mikuły, która w - co trzeba przyznać - całkiem przyjemny sposób wprowadza czytelników w tajniki naszego ojczystego języka. Już wcześniej byłam świadoma swoich braków, ale…efekt lektury jest mniej więcej taki, że mój wewnętrzny krytyk ma teraz niezłe używanie i pastwi się nade mną bezlitośnie.

Malowniczy kwiecień to także antologia Epidemie i zarazy, młodzieżówka Królowa Cieni i powieść sci-fi Ghost Hunter. Najlepszym co przeczytałam w mijającym miesiącu było dzieło Philippe Charliera pt. Czego uczą nasz umarli – kto jeszcze nie miał okazji czytać tej książki ten trąba i tyle (nadróbcie więc szybciutko -  warto!).




Skoro parę razy słoneczko na tyle zachęcająco mrugało do mnie z błękitnego firmamentu, że wolałam wyjść na dwór niż zostać w domu, to obejrzałam mniej filmów. Obowiązkowo jednak zaliczyłam jeden shark movie, z rozpędu zahaczyłam nawet o Gnijącego Kapturka. Obejrzałam także prawdziwą perełkę: oszałamiający, nietuzinkowy horror pełen autentycznej grozy pt. The Witch. O ile pierwsze dwa, jeśli nie jesteście zagorzałymi fanami kilka klasy Z, możecie sobie darować, to tego ostatniego nie godzi się nie zobaczyć. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...