10 lipca 2015

Droga do mądrości wiedzie krętymi ścieżkami /Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia – Tomasz Teodorczyk/

Istnienie nie jest faktem w sensie empirycznym tego słowa, jest możliwością, wyborem samego siebie. Człowiek, istniejąc, odkrywa, że jest odpowiedzialny za siebie, że nie jest tym, czym jest, ale czymś „mającym być”. /Karl Jaspers/

Na książkę składa się dziewięć krótkich tekstów - baśnie przeznaczone dla dorosłych. Mogą one (nie muszą jednak) stać się dla nas ważne w różnych kluczowych i trudnych momentach życia. Autor książki, Tomasz Teodorczyk – psychoterapeuta z wieloletnim stażem, znany m.in. z artykułów pisanych dla Zwierciadła – stawia w swojej publikacji pytanie: Jak człowiek ma odkryć i urzeczywistnić potencjalność o której pisał Jaspers? Otóż odpowiedzią  może być wolna wola i tworzenie takiego (własnego) porządku świata, za którym będzie się z pokorą podążało. Psychologia procesu, na którą się najczęściej Teodorczyk powołuje, mówi nam, że odkrycia niezrealizowanej potencjalności, możemy dokonać tylko w doświadczeniach, z którymi się nie utożsamiamy. Czyli prościej i po mojemu: które znajdują się poza naszym buforem bezpieczeństwa i do których musimy niejako wyjść „z siebie” - swojego bezpiecznego azylu (który w baśni może być komnatą lub zasłoniętym szczelnie oknem). Podążając za takimi obcymi nam doświadczeniami (w baśniach może to symbolizować np. książę-macho, który uczy się języka  i stylu życia kobiet) - oczywiście tylko w takim kierunku, który nie jest sprzeczny z nami samymi - powinniśmy odczuwać radość.

Das Madchem am Fenster Edvard Munch
O czym niejednokrotnie już pisano, baśnie i mity różnych kultur, ukazują te same wzorce ludzkich zachowań, przemian i stanowią ponadczasowy i uniwersalny zapis dojrzewania jednostki. Są także „instrukcjami”, które tłumaczą nam jak „wyjść” poza siebie i oswoić inną przestrzeń. Wskazówki w nich zawarte możemy jednak odczytać tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi wyruszyć w drogę. Dlatego pierwsze czytanie może stanowić tylko inspirację do zmiany. A dopiero kolejne przynieść już konkretne tropy. Najważniejsze, że  dostrojenie się do takiej zmiany powoduje, że odkrywamy nasz osobisty mit. Ważne, by zapamiętać, że mit życiowy dla każdego jest unikalny. Człowiek, który się nim kieruje: Idzie drogą wyznaczoną przez wszystkich tych, którzy realizowali ten mit przed nim/nią, realizowali ten sam mit czy baśń, ale drogowskazy tej drogi są widoczne tylko dla niego, bo tak jak mity greckie mają wiele swoich „ogrodów o rozwidlających się ścieżkach”, jak jego/jej mit jest unikalną wariacją danego tematu. Spojrzenie na nasz kulturowy dobytek z punktu widzenia psychologi może wnieść wiele w nasze życie i pozwolić nam lepiej rozumieć samych siebie.

Nie ma więc mowy mowy o jednoznacznej interpretacji tekstów zawartych w książce Teodorczyka. Każdy czytelnik ma szansę i możliwość przejścia swojego indywidualnego procesu stawania się sobą. Zwłaszcza, że jak autor zaznacza w posłowiu, to w jaki sposób przedstawione są wykreowane przez niego – a powszechnie znane – postacie: królewny, królowie, trzej bracia, osiołek, są efektem tylko i wyłącznie jego ich pojmowania. Dlatego każdy z nas także ma prawo i możliwość odczytania ich zupełnie inaczej. Nie dla każdego bowiem kryzys może być darem, a spełnione marzenie przekleństwem.

Teksty wydają się być infantylne – nic jednak bardziej mylnego. Jako baśnie niosą z sobą głębokie przesłanie, jeśli tylko odważymy się zdrapać z nich dziecinną powłokę i zajrzeć do środka. Myślę, że interpretacji początkowych baśni (dwa ostatnie teksty, to zbiór przemyśleń i anegdot a nie baśnie) nie powstydziłby się sam Bruno Bettelheim. Wprawne oko szybko wychwyci przedstawione w nich  nawiązania do animusa i animy (relacja do swojej i drugiej płci i konfrontacja z nią w ramach rozwoju – nie można stać się pełnią siebie pozostając na nie zamkniętym), scalania się tożsamości, indywidualizacji postaci, id, ego i superego. Łatwo przejrzeć zawartą w nich symbolikę, np. księżyc – kobieta, słońce – mężczyzna i zrozumieć sens celowego ich odwrócenia. Odnajdziemy tutaj także dalekie echa znanych baśni np. o Śpiącej królewnie.

Kobieta siedząca na karpiu Shungyosai Ryukoku
Bardzo ciekawym zabiegiem, było umieszczanie w blurbie tego, co powiedzieli by o baśniach Teodorczyka, jego poprzednicy – bajkopisarze. Perrault narzekał by na brak zwierzęcych bohaterów (jest tyko jeden osiołek), Fontaine nie rozumiałby zbyt skomplikowanych morałów, Andersena zawiodłaby mało depresyjne treści, które dają nadzieję. Najprzychylniej nastawieni byliby Bracia Grimm. I oni jednak znaleźli by coś na co pokręcili by nosem – brak krwawych, brutalnych scen. Trudno się z nimi wszystkimi, i z każdym z osobna, nie zgodzić. Co świadczy tylko tym, że współczesnemu autorowi udało się odnaleźć w nowym wymiarze baśni - w momencie, gdy połączył je z anegdotami. Twórcy definicji baśni, jako gatunku literackiego, pewni przewracają się w grobach, ale cóż, gatunki też żyją, ewoluują, poszukują nowych dróg...W ramach baśni autor przemyca nam mnóstwo ukrytych sensów i wiedzy z zakresu psychologii rozwojowej. Chociaż jego pomysły nie są oklepane (a zbudowane są przecież na wytartych przez wieki schematach), to czasami trudno się w nie wczytać tak, by nie uronić nawet słowa. A przecież to jedno, konkretne może być akurat tym najcenniejszym.

Niestety książkę może zgubić jej język oraz styl - zawiły w  swej prostocie i miejscami zbyt naukowy, a za mało emocjonalny. Mogą one sprawić, że lektura ta nie trafi do szerszej grupy czytelników. Najważniejsze by trafiła do tych, których nie rozczaruje, a zaniepokoi i którzy zechcą do niej wracać. Tych którzy uświadamiają sobie, że tylko od nich zależy ich perspektywa codzienności.

Autor: Tomasz Teodorczyk
Tytuł:  Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia
Wydawnictwo: Eneteia
Wydanie: I
Rok wydania: 2014
Oprawa: miękka
Ilość stron: 121
Cena: 29,00 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...