02 maja 2015

Są światy inne niż ten - spotkanie z Przemkiem Kossakowskim

Data: 25 kwiecień 2015
Miejsce: Katowice, Sala Instytutu Fizyki Uniwersytet Śląski, ul. Uniwersytecka 4
Tytuł: Na granicy zmysłów – spotkanie z Przemkiem Kossakowskim
Organizator: Przemek Kossakowski, Uniwersytet Śląski
Cena: 20,00 zł


Jaki Kossakowski jest, każdy kto zainteresowany, widział w TV. Ci których porwał temat sięgnęli nawet po książkę, a Ci którzy chcieli dowiedzieć się jeszcze czegoś, poszli na spotkanie z autorem - nasze trio też się wybrało. Miałam względem tego człowieka pewne obawy, które na szczęście rozwiały się bardzo szybko: nie jest jedną z tych durnych wydmuszek, na siłę promowanych przez stacje giganty i z wdziękiem, naprawdę z ogromnym wdziękiem, korzysta ze swoich pięciu minut. Pozytywna energia, którą aż kipi, krążyła w sali podczas jego dwugodzinnego wystąpienia i była z całą pewnością zaraźliwa.

Zacznę od spraw organizacyjnych. Instytut Fizyki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach lata świetności ma już za sobą, ale nie ważne gdzie, tylko z kim. W grupie raźniej więc daliśmy radę i dotarliśmy. Zgodnie bowiem z tytułem programu trzeba było mieć szósty zmysł by trafić, gdzie trzeba, ponieważ oznakowanie wydarzenia było marniutkie. W sumie udało nam się owe sześć zmysłów uruchomić (po dwa na łebka) i taaaadaaaaam – nawet byliśmy przed czasem, więc mogliśmy zająć miejsca strategiczne. W opisie spotkania wyraźnie stoi, że pokaz miał być multimedialny, ze sporą ilością zdjęć, więc wybór miejsc nie mógł być przypadkowy. Trochę się rozczarowaliśmy, gdyż przedstawiono nam zdjęcia w formie pokazu slajdów, z których część znaliśmy już z książki. Liczyliśmy na jakieś nie emitowane fragmenty, albo pikantne ciekawostki. No cóż, reklama to potęga. Całe szczęście, że Przemek Kossakowski ma dar i jest rasowym gawędziarzem, bo mówił na tyle ciekawie, że szybko odwrócił  - przynajmniej moją – uwagę od owych niedoskonałości. Mimo wszystko miałam momenty kryzysowe, gdyż często cytował wręcz całe fragmenty tekstu. Byłam już po lekturze, znałam więc już puenty żartów i rozwiązania zagadkowych historii. Nie było mowy o zaskoczeniu. Dla tych jednak, którzy jeszcze nie czytali Na granicy zmysłów zabawa była przednia i tego nie można całości wystąpienia odmówić.

Przemek w moim odczuciu okazał się postacią  bardzo spójną i autentyczną. Tak samo w książce, jak i na żywo to: "słowotok niekontrolowany" oraz "chodzący chaos". Poza tym, to  facet niesamowicie ciepły i niezwykle kontaktowy - nie oganiał się od słuchaczy jak od  natrętnych much. Cierpliwie, jeszcze długo po wykładzie, udzielał wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie pytania. Sodówka nie uderzyła mu do głowy i oby, to nigdy nie nastąpiło.

Człowiek ten jest żywym przykładem na to, że jeśli chcesz coś zmienić w swoim beznadziejnym życiu, po prostu nadeszła pora, by wyruszyć w podróż i zacząć szukać. Poszukiwania Kossakowskiego szybko przestały być podróżą z punktu A do punktu B, przeniosły się bowiem w inny wymiar. Podczas pracy dokumentalisty spotkał na swojej drodze uzdrowicieli wszelkiej maści. Stykał się stale z warstwą duchową istnienia, energią, mocą i dzięki temu odkrył ją dla siebie na nowo. Nie bał się wślizgnąć w szczelinę, która otwarła się między namacalnym nim a nadnaturalnością.

Wnioski z wykładu są mniej więcej takie same, jak te z książki. Tak naprawdę mało wiemy o świecie. Wypieramy się swojej duchowości, zapomnieliśmy o niej. Obecność ludzi, którzy widzą lub wiedzą coś więcej, co wykracza poza to, co da się racjonalnie wytłumaczyć, zwyczajnie nas krępuje - a nawet przeraża. Rozpoczynając swoją własną "duchową podróż" musimy być świadomi, że na swojej drodze spotkamy setki hochsztaplerów. W tej setce jednak trafi się jeden uzdrowiciel lub szaman albo prawdziwa szeptunka. I to jedno spotkanie odmieni nasze życie. Musimy się tylko odważyć wyruszać w nieznane, otworzyć się na inność i doznać wszystkiego na własnej skórze, umyśle i...duszy (?). 

Tekst do przeczytania również:




Opinia z drugiej strony lustra:




1 komentarz:

  1. Agnieszka D.2 maja 2015 05:24

    Mam jedną jego książkę, ale jeszcze nie czytałam. Oglądam za to programy z nim i jestem zachwycona - otwarty, inteligentny i odważny facet!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...