04 maja 2015

Bikini, rekiny i lofe /Noc rekinów 3D - David Richard Ellis/ 2011

Kiedy człowiek leży chory, ale – o szczęście niepojęte - dochodzi już do takiego stanu, że jest w stanie oglądać telewizję, nadchodzi  moment wyboru: co by tutaj… Z zatkanym nosem, wiadomo, odpadają wszelkie melodramaty, wyciskacze łez i uwrażliwiające na piękno świata (że co ja?) komedie romantyczne. Dodatkowo rozrywka musi być nieskomplikowana i na odpowiednio niezobowiązującym szare komórki poziomie. Wybrałam więc  Noc rekinów 3D. I jak na złość trafiłam na romans – tyle, że z rekinami ludożercami w tle.

Włączyłam i cóż widzą moje znękane oczy? Teen – slasher i animal attack. Grupka przyjaciół, bogatych i bystrych inaczej, wybiera się poszaleć na wyspę, do domku Sary Palski (Sara Paxon). Wszystkim bohaterom programu Matura to bzdura pragnę przypomnieć, że wyspa to taki kawałek lądu otoczony wodą. Trzeba więc do niego dopłynąć i w razie „w” odpłynąć.  Nie jest to oczywiście skomplikowane, o ile miejscowi frustraci, nienawidzący rozpuszczonej, bogatej młodzieży nie postanowią hodować sobie w tutejszych wodach, stada rekinów. Pech chce, że jeden z tubylców pragnie dodatkowo dokonać na Sarze zemsty z powodu zawodu miłosnego. I jatka gotowa.

Głównym mankamentem filmu jest to, że próbowano zrobić z niego poważny, prawdziwy slasher dla młodzieży. Zabrakło więc ironicznego dystansu i nutki kpiny. Jeżeli bowiem tresowane rekiny (!) z kamerkami na brzuszkach (!) pożerają dziewczyny w bikini, futbolistów i modeli, a Szerman – pies głównej bohaterki – jest niezniszczalny niczym Szarik, nie może być serio. 

Oprócz oczywistych luk w logice, które są permanentnie wpisane w tego typu produkcje,  nie mogło zabraknąć miernego aktorstwa i nie trzeba w tej materii już niczego więcej dodawać. Cechą charakterystyczną tych filmów jest również śmigająca po ekranie golizna – której tutaj o dziwo zabrakło. Zabrakło również mięsistych scen z udziałem głównych Szczękowych Killerów. Wyglądały one mniej więcej tak: ktoś wpada do wody, wrzeszczy, woda barwi się na czerwono, reszta próbuje odegrać przerażenie przy użyciu mięśni twarzy - koniec. W ostatecznym rozliczaniu wydaje się, że najistotniejsze w tej produkcji było to, że Sara dostrzegła wreszcie swojego białego rycerza Nicka (Dustin Milligan) i do końca rozliczyła się z byłym chłopakiem Dennisem (Chris Carmack). Lofe rozkwita w akompaniamencie plusków rekinów skaczących, jak delfiny w aquaparku i szelestu 25 milionów dolarów, które wydano na produkcję tego szitu. Pragnę dodać, że 25 milionów, które zwróciły się z nawiązką – przy tym wyczynie, wybryki rekinów, to podrzędne, marne sztuczki.

Efektów wesołej twórczości Davida Richarda Ellisa nie będziemy mieli już okazji więcej oglądać. Reżyserowi nie udało się oszukać przeznaczenia, zmarł w RPA w 2013 roku. Jeżeli ktoś ma ochotę prześledzić jego produkcje, oto tytuły niektórych z nich: Oszukać przeznaczenie 2 i 4, Komórka, Węże w samolocie, Daleko od domu 2, Obłęd

Rok: 2011
Kraj: USA
Reżysr: David R. Ellis
Scenariusz: Will Hayes, Jesse Studenberg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...