28 lutego 2015

Lutowe czytadła i filmidła. Podsumowanie

W tym miesiącu wzięłam się głównie za Małe Koszmarki, czyli skupiłam uwagę na lekturach dla młodszego czytelnika. Chętnie zatopiłam się w historiach z dzieciństwa. Odkryłam na nowo baśń o Królu Kruków i opowiastkę o Czarnej Kurze. Ciekawym doświadczeniem – kolejny powrót do przeszłości - było zapoznanie się z książką córki Małgorzaty Musierowicz. Spotkałam się także z pewnym małym misiem, przemęczyłam (!) historię o morderczej kiełbasie, a moje serce zawojowały pewne trzy niepokorne pingwiny. Wybrałam się również z Anną Kańtoch na wyprawę do jej fantastycznego świata pełnego aniołów i przeszłam przyśpieszony kurs zrzędzenia z Grumpy Catem. Przy okazji powieści, o bardzo bluźnierczym tytule, w odczuciu każdego kociarza, zajrzałam w głąb siebie. Luty, mimo typowo zimowej aury za oknem, która wreszcie zmusiła mnie do zmiany opon (lepiej późno niż wcale), okazał się być czytelniczo barwnym miesiącem. Oprócz książki z kiełbasianą wysypką w tle, spokojnie mogę polecić każdy tytuł.




Dużo uwagi poświęciłam ostatnio także filmom. Zainteresowani, od początku roku, mogą poczytać u mnie o:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...