05 grudnia 2014

Życie jest zbyt krótkie by jeść stare banany /Koty i córki…- Helen Brown/

Jeżeli jesteś tego wart, kot będzie twoim przyjacielem. Lecz nigdy niewolnikiem.
/Theophile Gautier/

W przypadku pamiętnika -„część druga, czyli ciąg dalszy nastąpił” -, o obyczajowym zabarwieniu, na nic specjalnego nie liczyłam. Spodziewałam się raczej zapożyczeń, słabego warsztatu literackiego, wtórności. Kontynuacje mają bowiem w zwyczaju taplać się w retrospekcji oraz szperać w poprzednich częściach. Ukazują również tych samych bohaterów, co gorsza, często z tej samej perspektywy. W efekcie mamy wrażenie, że czytamy tę samą książkę, co poprzednio. Jeśli dojdzie do tego jeszcze czkawka, czy syndrom – zwał jak zwał – tomu drugiego, gdzie autor ewidentnie się wypala i powiela całe partie tekstu, nie zostaje nic innego, niż pójść na spacer, by odetchnąć od lektury. Muszę więc przyznać, że książka mile mnie zaskoczyła. Powieść tę czyta się lepiej od poprzedniczki – jest oryginalniejsza, zabawniejsza. Pomimo faktu, że znów mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, w wykonaniu tej samej Helen Brown, to  tak naprawdę na kartach książki spotykamy zupełnie inną osobę. I wiecie co? Tę wersję Helen lubię bardziej.


W swojej drugiej książce spotykamy naszą Helen, gdy wkracza ona w kolejny etap swojego życia. Czekają na nią  tutaj nowe trudności.  Fabuła obejmuje kilka płaszczyzn: Helen kontra rak, Helen kontra Lydia, Helen kontra kot. Bohaterce przychodzi więc mierzyć się z tym co nieuniknione: przemijanie, dorastanie dzieci, jak i tym, co przypadkowe, indywidualne – jak podstępna choroba. Walka z przeciwnościami losu pozwala jej nabrać dystansu i osiągnąć wewnętrzną dojrzałość. Sporo rozmyślań poświęca analizowaniu swojej sytuacji. Robi to jednak w ciepły, życzliwy sposób, i chociaż wychodzi z niej czasem maruda, daleko jej do rasowego malkontenta. Dzięki temu osiąga wewnętrzną dojrzałość.

Głównym tematem książki – w moim odczuciu – jest rola matki w życiu dorastającego dziecka. Brown zaznaje wątpliwych „rozkoszy” różnorodnych odcieni buntu swoich pociech. Na własnej skórze odczuwa, jak trudno rodzicom pozwolić, by ich  dzieci podążały własną ścieżką i własnej skórze odczuły skutki popełnianych błędów. Nie sili się  na żadne psychologiczne analizy, nie zalewa nas potokiem górnolotnych sformułowań. Stawia na uczucia. Opisuje wszystko emocją, językiem serca. I jak nietrudno przewidzieć, często zdarza się jej coś „palnąć”, a dopiero później nad tym pomyśleć. Każdy z nas zna smak autokomentarzy, które człowiek sobie serwuje w podobnych sytuacjach. Te, które serwuje sobie Helen są na szczęście pełne dystansu i zdrowej autoironii. Czegoś czego wielu z nas  brakuje. Prawdziwy dramat, to córka, która nie dość, że przechodzi na buddyzm, to pragnie zostać mniszką w klasztorze na Sri Lance. Nie tylko chce, ale nie bacząc na rozpacz załamanej matki, pakuje się i wyjeżdża. Cóż, koty i córki są takie same, nie sposób im niczego nakazać. Trzeba zaakceptować ich wolność, nieujarzmioną naturę i tylko czujnie obserwować z boku. Helen dzięki takiej postawie ma szansę poznać namacalnie (a nie tylko przez internet) nie tylko inną kulturę, ale przede wszystkim świat swojej córki. I zyskać jej przyjaźń.

I w to wszystko wpada z siłą huraganu energetyczny, niebieskooki syjam. Mimo, że w tekście pojawia się dosyć późno i nie jest w nim obecny, w takim stopniu, jak była Kleo, jego siła rażenia pozostaje ogromna. Zamiast słodkiej kotki, która ratuje rodzinę, przybywa bowiem w progi Brownów nadaktywny, orientalny przystojniak: Jonasz. Nieco (cóż za eufemizm) dysfunkcyjny kocur z lękiem separacyjnym, pałający ogromnym uczuciem do wstążek – różowych najlepiej. To kot, który daje bohaterom lekcję miłości bezwarunkowej. Czy prawdziwa miłość wygasa bowiem, gdy okazuje się, że obiekt uczuć ma problemy i wady? Zakładamy, że nikt nie jest idealny, dlaczego więc wydaje nam się, że mamy prawo wymagać perfekcji od innych? Poza tym ideały są nudne, a dysfunkcja niesie w sobie szalone piękno. A dowodem na to jest Jonasz. I tak jak i córki Helen nie da się ujarzmić i wbić w schemat. 

Tematyka mimo powagi, podana jest dosyć lekko. Dramat nie przytłacza, nie wyciska łez. Dodatkowo warto podkreślić, że brak znajomości Kleo i ja, nie przeszkadza w czytaniu Kotów i córek. Warsztatowo książka prezentuje wyższy poziom niż jej poprzedniczka. Nie ma dłużyzn, emocje nie przytłaczają, żarty autentycznie śmieszą, wątki zostały zgrabnie pozamykane. Niby tak samo przystępny język, a jednak czyta się dużo przyjemniej. Patrząc z  jednej strony to fenomen, by część druga była o wiele lepsza. A z drugiej - biorąc pod uwagę fakt, że powieść ta jest pamiętnikiem Helen – zarówno tekst, jak i autorka, nabrał ostrości, charakteru, po prostu jest dojrzalszy. W świecie, w którym rządzi kult młodości - atakując nas bezustannie z ekranów telewizorów oraz okładek kolorowych magazynów – to cenna przeciwwaga i lekcja pokory.

Autorka przeszła w życiu wiele. Szybko więc nauczyła się odrzucać od siebie pytania: Dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotyka? Wie bowiem, że nie warto podejmować walki z tym, co już się stało. Można walczyć o każdy kolejny dzień, docenić każdą chwilę, którą się ma. Brown nauczyła się przyjmować świat z dobrodziejstwem inwentarza. To prawdziwa życiowa mądrość. Spostrzeżenia Helen na temat współczesności, mimo iż niezbyt odkrywcze, są jednak trafne. Książka w moim odczuciu ma charakter rozliczeniowy, z wynikiem na plus. Można się obronić przed światem, nie zarazić się zobojętnieniem, jeśli potrafi się prawdziwie kochać. Bo jeśli kochasz mądrze, wysyłasz dobrą energię, która do Ciebie wraca, daje siłę i radość, do tego by żyć pełnią życia. Gdy weźmiemy pod uwagę, że wszystko, co zostało opisane w książce wydarzyło się naprawdę – tym więcej zauważamy  w niej emocjonalnej szczerości.

Czytliwość: 5/6
Okładka: 5/6
Wydanie: 5/6
Ogólnie: 5/6

Autor: Helen Brown
Tytuł: Koty i córki robią tylko to, co chcą
Tytuł oryginału: Cats and Daughters: They Don’t Always Come When Called
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wydanie: I
Rok wydania: 2013
Okładka: miękka
Ilość stron: 406
Cena z okładki: 39,90 zł



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...