10 grudnia 2014

Zima

Mój ogród ma ten nieuchwytny urok, tę pustkę w sobie - zatrzymanego czasu. Zeschnięte kwiaty i trawy trzeszczą cichutko pod stopami. Pozornie martwe - utulone kołysanką z mgły, czekają na wiosenne przebudzenie. Czekają by wyśpiewać je do życia. Chcę im więc nucić, zedrzeć z nich wolę lodu. Słowa więzną jednak w gardle, skute mroźnym oddechem. I tylko chłód większy wokoło, dotkliwszy. No tak, przecież to ja się dzieję. Zimą jestem, przecież że zimą. Zapomniałam...Wiosną już nigdy nie będę. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...