25 grudnia 2014

Wesołych!

Według Jadwigi Wais „martwy punkt”, to stan w którym życie jednostki zostaje zablokowane. Poprzez zbyt jednostronnie oddziałujące mechanizmy zostają zahamowane procesy dochodzenia do pełni, nie dokonuje się proces indywidualizacji, a co się z tym wiąże, ludzie zatracają umiejętność samorealizowania się. Czy nasze społeczeństwo utknęło właśnie w takim „martwym punkcie”? Podążamy ku dezintegracji jak armia bezmyślnych klonów? Konsumpcjonizm nas tresuje. Nadmiar bodźców nas ogłupia - fenomenalnie działający system jest przeciążony… Nawet się już nie miotamy. Pozwalamy sobie zgnić, odziani tylko w łatwo ścieralną pozłotkę. Wydaje nam się, że skoro na drodze ewolucji pomarszczyła nam się elegancko kora, to już nie musimy nic więcej robić.

Pora pójść za przykładem symbolicznych bohaterów, którzy właśnie w takim momencie opuszczają „bezpieczne” schronienie i wyruszają ku „innemu",  szukać ocalenia przed śmiercią za życia. Pozwólmy naszym  duszom odzyskać swój obraz w kulturze. Uwolnijmy je z jałowego stereotypu w którym ugrzęźliśmy. 

Zacznijmy się bronić. 
Wyjścia zza zasłony i wewnętrznej przemiany.Tego Wam i sobie życzę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...