16 grudnia 2014

Komiks. Commissario Sigaro

Komiks, a dokładniej jego tworzenie, w kraju nad Wisłą to ciężki kawałek chleba – najlepszym na to dowodem jest fakt, że najzdolniejsi rysownicy, wzorem Rosińskiego, pracują głównie dla belgijskich czy francuskich wydawnictw. A manga? Niestety to już kompletna nisza. Promuje i sprzedaje się głównie komiksy zagranicznej proweniencji. Zachowujemy się tak, jakbyśmy mówili: Zostawmy Japończykom, to co japońskie, a Polacy niech piszą to co polskie – najlepiej dramaty narodowe z cyklu: bóg, honor i ojczyzna. Nasi rodacy komiks kojarzą, zwłaszcza mangę, z nieskomplikowanymi historyjkami dla dzieci. Zwłaszcza, gdy komiksowi bohaterowie niby są ludźmi, ale tu lisi ogonek, tam świńskie uszka… Dorośli to nie ten target, a jeśli nawet trafią się fani, to grupa ta nie jest liczna. Młode pokolenie na szczęście już pozbawione jest skojarzeń czysto propagandowych a’la Kapitan Żbik czy Stawka większa niż życie. I w nim cała nadzieja, gdyż przede wszystkim ma bez porównania szerszy dostęp do światowych trendów, a i bariera językowa nie jest takim problemem, jak dwadzieścia, trzydzieści lat temu.

Całość tekstu o projekcie komiksu Commissario Sigaro do przeczytania na Tawerna Kickstarter:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...