15 kwietnia 2014

O sukkubach słów kilka

Ponętne, nieziemsko piękne demonice uwodzące i wykorzystujące seksualnie, to marzenie niejednego mężczyzny – nie przypisujmy takich pragnień tylko niewyżytym nastolatkom. Krągłe i wklęsłe tam gdzie trzeba i przede wszystkim wiecznie niezaspokojone sukkuby, to jednak ogromne, chociaż "napalone" niebezpieczeństwo. Kuszą, a gdy dostaną to czego chcą przestają być miłe (a czasami i piękne), wychodzi tak zwane szydło z worka, ale na ratunek jest już za późno. Mówiąc wprost: lepiej nie marzyć o tym, że jakiś upiór (łac. succubus, succuba - nałożnica, succubare - leżeć pod) będzie gwałcił cię co noc, bo po prostu uczyni z ciebie swojego niewolnika  a potem cię zabije. Acha! I jeszcze ukradnie duszę – dla szatana.
W tradycji INKUBY (męski demon) i SUKKUBY (żeński demon) wysysały energię ze swoich ofiar, powolnie je zamęczając.
Demony te po raz pierwszy sklasyfikowano w „Młocie na czarownice” i uznano, że powstają z wilgotnych oparów i mgły. Według autorów, można było je rozpoznać nie tylko po niecnych zamiarach, lecz również po posiadanych atrybutach: rogach, kopytach. Co również charakterystyczne, demonice zabierają spermę mężczyzn, których dopadły, a inkuby zapładniają nią kobiety (jakie piękne wyjaśnienie dla pojawiania się dziecka łudząco podobnego do sąsiada). Dzieci spłodzone w taki sposób nazywane są kambionami, według podań są wybitnie podatne na wpływy szatana i łatwo mu ulegają. 
Inne teorie dotyczące powstania seksualnych zmor mówią, że matką sukkubów i inkubów jest Lilith, czyli pierwsza – niezbyt uległa i seksualnie wyzwolona żona Adama. Znużyła ją dominacja męża i pewnie pozycja „na misjonarza” więc uciekła, by współżyć z demonami i rodzić Lilianów. Przedstawiana jest również jako jedna z czterech (tylko?!) żon diabła. Uzależniona od  nasienia występuje wszędzie tam, gdzie może się ono pojawić – czai się nawet w pościeli. Strzeżcie się onaniści!
Obecność podobnych istot w kulturze, wszystkich, mitologiach i religiach świata świadczy o tym, jak głęboko mamy zakodowane w naszych umysłach i ciałach potrzeby seksualne. Na próżno zwalczać je rygorystycznymi zakazami, wdrażając jednostkę w purytańskie, nieludzkie schematy. Nie ma co z seksualnością walczyć: zawsze z nas „wyjdzie”, jak nie tą stroną, to tamtą… Demony z nią związane stały się z czasem symbolami, szeroko wykorzystywanymi we współczesnej kulturze masowej i niszowej. W ramach ciekawostki dodam, że figura sukkuba nad karczmą oznaczała, że wchodzimy do domu, gdzie pracują panie lekkich obyczajów.
A teraz trochę z innej beczki. Zdarza wam się przebudzić w środku nocy i nie móc poruszyć? Serce bije jak oszalałe a do tego odczuwaliście irracjonalny lęk i mieliście duszności? Diagnoza jest prosta: odwiedził Was nocny demon, zmora usiadła wam na piersiach i z lubością przyduszała (może nie tylko). I nie ma co wierzyć w żadne medyczne wytłumaczenia, że to paraliż senny, czy wysoki poziom stresu :-)

POLSKA
Wiedziałam, że Polska to dziwny kraj, ale, że aż tak…? Sukkuby, jak wyżej czytaliście są piękne i ponętne. Więc cóż ja takiego znalazłam w książce „Duchy i demony” Wilhelma Goj-Piotrowskiego… Zdjęcie mówi samo za siebie. Demony będące seks-maszynami i uwodzicielkami na świecie, w Polsce są okropnie nieatrakcyjne. U nas ZMORA, to oczywiście też demon nocny duszący człowieka we śnie:
„W nocy śpiącemu na wznak  siadała na piersiach i zaraz brakowało mu tchu”; „Dusiła go całym swym ciężarem tak, że człowiek nie miał siły ani krzyczeć, ani się ruszyć, a jak się obudził, to bardzo robił piersiami ze zmęczenia”. Niektóre podania przekazują, że wysysała również krew ze śpiącego, pozbawiając go sił i czasami doprowadzając do śmierci. 
Jednak jeśli chodzi o wygląd nasza demonica była starą kobietą w biało-czarnej płachcie, lub w czarnym obcisłym stroju (zdjęcie). Do piękności było  jej więc daleko…zwłaszcza, że „jak gębę zmora wykrzywiła, to włosy stawały dębem człowiekowi na głowie”. O seksualnych majakach nie było więc mowy pod naszymi pierzynami??

Na szczęście jest jeszcze taka historia. Duchy Dolnośląskie odcinek o Sukkubie 




4 komentarze:

  1. Ciekawe :) chciałbym spotkać sukkuba pod warunkiem, żebym przeżył. Ona niekoniecznie :D ciekawy post, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką polską brzydką zmorę??:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Może trafiłby się jakiś lepszy egzemplarz hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kramer i Sprenger wydali Malleus Maleficarum, czyli "młot na czarownice" w roku Pańskim 1487, natomiast już w roku 1484 papież Innocenty VIII wymienia sukkuby w swojej bulli. Natura Sukkuba jest jest w pełni rozpoznana. Demonolodzy nie są zgodni, czy Sukkuby i Inkuby to dwa odrębne byty, czy też demon ten jest po prostu hemafrodytą. Wbrew obiegowym opiniom, pierwsze wzmianki o tych lubieżnych demonach nie pochodzą ze schyłku wieków średnich, gdyż wspominają o nich już kabaliści żydowscy w pierwszych wiekach naszej ery. Swoją drogą zabawne, że w obliczu szerokiego spektrum rozrywek dostępnych w Piekle, sukkubom chciałoby się fatygować na Górę i szukać mocnych wrażeń na zadupiach, gdzie nawet diabeł mówi dobranoc. Podsumowując, opowieści o Sukkubach są doskonałym potwierdzeniem teorii, że niektórym mężczyznom wyraźnie szkodzi długie przebywanie w zadymionych pomieszczeniach i brak ruchu na świeżym powietrzu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...