22 marca 2014

Krótka historia histerii

http://charlotteabadder.deviantart.com/art/alice-madness-returns-histeria-401929991Mój kochany słownik wyrazów obcych donosi, że „histeria” to: psychoneuroza objawiająca się nadmierną pobudliwością emocjonalną, łącznie z zakłóceniami czynności psychiki, zmysłów, nerwów ruchowych, jelit, zaburzeniem miesiączkowania, wrażeniem ciała obcego w gardle, bólem brzucha, kołataniem serca, zaburzeniami akcji serca, zawrotami głowy, czkawką i wieloma innymi. Popularnie uważane za: nadmiernie żywe reakcje uczuciowe, podniecenie. Osoba cierpiąca na histerię reaguje na wiele sytuacji inaczej niż zdrowy człowiek: w sposób niekontrolowany, impulsywny, teatralny i wybuchowy jest rozemocjonowana nieadekwatnie do sytuacji. Sama sobie dopowiem, że w histerii chodzi zapewne o powtarzalność takich sytuacji, bo któż z nas od czasu do czasu nie „wybucha”? Trudno od razu klasyfikować to jako objaw kliniczny (a może?).

Termin medyczny „histeria” ze względu na swoją historię ma negatywne konotacje (nabrał negatywnie oceniającego charakteru), dlatego współcześnie używa się raczej – podobno - zgrabniejszych pojęć: dysocjacja lub konwersja. Trzeba przyznać, że historia tego słowa jest fascynująca i sięga czasów starożytnych. Podobno histeria była pojęciem znanym już w starożytnym Egipcie. Wśród piramid panowało przeświadczenie, że macica jest żywym zwierzęciem (wolę sobie nie wyobrażać czy było bardziej, rybą, płazem i jakie odgłosy wydawało), które wędruje po organizmie i uciska wewnętrzne organy, wywołując różne dolegliwości: duszność, wicie się i rzucanie. Podobnie w starożytnej Grecji (macica z greckiego „hystera”, stąd histeria -„hysterikos”-, czyli duszność maciczna) macica wędruje w poszukiwaniu wilgoci, ponieważ w wyniku braku aktywności seksualnej - usycha. Lekiem na całe zło jest sex (cóż terapia, jak terapia). Hipokrates z Kos, „ojciec medycyny”, wyróżnił ciąg objawów histerii: duszności, niepokój, zawroty głowy, sinienie, epilepsja, cierpnięcie nóg, utarta mowy, zaciskanie zębów, nadmiar śliny w ustach itd. Odkrył nawet, co jest jej przyczyną. Wyróżnił występujące w ludzkim organizmie cztery podstawowe soki (czyli płyny, "humory", nadmiar któregoś prowadzi do patologii humoralnej) odpowiedzialne za temperamenty: krew – sangwiniczny, żółć – choleryczny, śluz zwierzęcy – flegmatyczny, czarna żółć – melancholiczny. I to nadmiar czarnej żółci wywołuje histerię. Potem nadeszło mroczne średniowiecze i histeria została uznana przez teologów za opętanie – na które pomagają - wiadomo - modlitwa i egzorcyzmy. W epoce odrodzenia nie było wcale lepiej. Histeryczki, uznano za opętane przez złe moce/diabła, ponieważ cierpiały na chorobę umysłową i stawały się dla nich łatwym łupem.

Badania Hipokratesa nad temperamentami i histerią kontynuował Galen. Dodał do tej teorii swoje trzy grosze i za przyczynę kobiecej przypadości uznał, nie tylko gromadzącą się w organizmie czarną żółć, lecz również gnijące w macicy nasienie! Do zatrucia nim dochodziło, gdy kobieta za mało współżyła, w wyniku tej małej aktywności, zalegające/zatrzymane nasienie się psuło. Następnie pojawiła się teoria waporów. Według niej humory w procesie fermentacji zmieniały się w opary: lotne - odpowiadające za epilepsję, gruczołowe - wywołujące objawy trzewne, śledzionowe - wywołujące melancholię, nasienne - wywołujące histerię. Nie wypuszczone uderzają do mózgu i stąd biorą się ataki. Lekarz Richard Blackmore zalecał stosowanie leków „uwalniających”, czyli wywołujących wymioty, biegunkę, krwawienie.

http://trendyzator.blogspot.com/2011_06_01_archive.html
Swoje na temat histerii miał również do powiedzenia nasz ukochany Freud. Uważał, że bierze się ona z reakcji na uraz psychiczny, z którym związane emocje zostały wyparte do podświadomości. Histeria to właściwie takie zniekształcone emocje w symbolicznej formie. A konwersja z nią związana, to według niego nieuświadomione konflikty w podświadomości. Inny współczesny: Pieere Janet, uważał, że histeria wynika ze zwężonego pola świadomości, w wyniku którego tracimy kontrolę nad procesami psychicznymi. Nieświadomość miała bowiem według niego charakter patologiczny.

Trudno przemilczeć dzieje i rolę wibratora w przeciwdziałaniu histerii, kiedy to był on reklamowany wśród artykułów sprzętu domowego. Ciekawych - odsyłam do literatury np. "Technologia orgazmu. Histeria, wibrator i zaspokojenie seksualne kobiety" - Rachel P. Magnes, Aletheia Anna Kunicka-Goldfinger.
 
Obecnie "histeria", należy do rodziny nerwic i jak już pisałam mówi się o niej "dysocjacja" albo "konwersja". Nerwica dysocjacyjna (dysocjacja – rozdzielenie) wynika ze zgeneralizowanej utraty radości życia. Jej wyznacznikiem jest utrata prawidłowej integracji pomiędzy tym, co dzieje się w naszych wspomnieniach, poczuciem własnej wartości, reagowaniem na bodźce – ba! Są one wykoślawione – i ruchach ciała. Co może się stać, gdy padamy ofiarami histerii? Możemy na niedługi czas utracić pamięć dotyczącą bieżących spraw (amnezja dysocjacyjna), nie pamiętać tego, że coś zrobiliśmy (fuga dysocjacyjna - chyba często mam tę fugę – nie pamiętam jak pokonałam, co gorsza gdy autem - czy aby bez ofiar? - drogę do domu…), znieruchomieć i nie reagować na żadne bodźce (osłupienie dysocjacyjne), bez przyczyny chorobowej stracić zdolność ruszania się i czucia (dysocjacyjne zaburzenia ruchu i czucia), mieć napady epilepsji (drgawki dysocjacyjne), utracić wzrok, słuch, węch (dysocjacyjne znieczulenie i utrata czucia zmysłowego). I to, co tygryski lubią najbardziej, czyli dysocjacja może objawić się przez owładnięcie nas przez inną osobowość, demona, ducha, bóstwo (trans i opętanie). Czyli właściwie wszystko i nic, co powoduje pewną nieuchytność tego zjawiska jako choroby, problem z ujęciem w sztywne ramy definicji, czegoś tak płynnego...Choroba ta wyraża się przez nieskończoną ilość aspektów, podobnie jak rzeczywistość przez wielość wymiarów i pojmowania.
 
Filmy:

W 2010 roku powstał film „Psychosis” (u nas przetłumaczone jako„Histeria”) – mimo pewnych niedostatków całkiem sympatyczny horror. Charisma Carpenter nic a nic się nie zmienia.

I głośna komedia „Histeria – romantyczna historia wibratora” („Histeria”) z 2011 roku. Przyjemna, ale dająca do myślenia.

 

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...