25 stycznia 2014

Złoty Kościej 2013


http://www.kostnica.com.pl/kosciej.htm
Tegoroczny Złoty Kościej, wybór taki, że….na początku myślałam, że strona mi się nie ładuje. Ten fakt mówi sam za siebie. Ale cóż, jest jak jest, strzemiennego i do dzieła. W telegraficznym skrócie:
Horrorystycznych inicjatyw ci u nas ostatnio dostatek, i świetnie. Podpisuję się pod nimi wszystkimi kończynami. Środowisko prężnie działa, przygotowując dla grozy należne jej miejsce. I jest go coraz więcej. Można swobodnie fiksować, popadać w obłęd i zasłaniać się pierzyną. Strach staje się zauważalnym środowiskiem bytu - tylko korzystać. To, czy jest czym te miejsce wypełnić, to już inna historia. Aby tendencja zwyżkowa się utrzymała, trzeba zacząć być bardziej wybrednym przy wyborze tekstów, które się drukuje. Inaczej środowisko samo się wykończy zniechęcając czytelników. Nie uprawiajmy jednak czarnowidztwa, perspektywy są bardziej niż niezłe.


Od razu rzuciła mi się w oczy nominacja Horror Masakry w dwóch kategoriach. Cieszy mnie to, jednak mam małe "ale" do Kostnicy, o czym za chwilę. Jeśli chodzi o okładkę – mają mój głos! Ktoś może powie, że tandeta, że jeszcze tylko brakuje podkładu muzycznego z lat 90. No i co? Niby Wam się przejadły te czasy? Jak dla mnie to idealny moment do powrotu. Tak miało być, stylizacja wypada bardzo naturalnie, a grafika oddaje wszystko, co powinna. Lęku i okrucieństwa nie można ubierać w maślane oczka, piękne buźki i przesycone barwą straszydła rodem z filmów Walta Disneya...ma być NIEPOKORNIE!!!

Ale w kwestii wydawnictwa - wstrzymałam się. Między czym bowiem miałam wybrać? Między starymi wygami, które w zeszłym roku publikowały raczej co popadnie (zaniżając poziom), jakby był deficyt ambitnych twórców na rynku, tacy którzy mieli już okazję trochę podziałać i m.in. Horror Maskara, która właściwie jeszcze nie miała się jak wykazać, nadać sama sobie kształtu. Kostnica mogłaby zrobić osobną kategorię dla nowych wydawnictw, w tych HM biłoby resztę na głowę. W obencym kształcie ta kategoria i jej przemieszanie nie ma dla mnie najmniejszego sensu i ją bojkotuję.

Jeżeli chodzi o fantasy i kryminał: jakoś podjęłam decyzję, nie ma się jednak czym chwalić. Pozwólcie, że przemilczę, bo jest mi ganz egal co wygra.

Pewna byłam tylko jednego – Łukasz Henel i jegoOn, to mój numer jeden. Za klimat, za las, za ciemność, za legendę i za intrygujący kolaż klasyczno-popkulturowo-książkowo-filmowy. Bez względu na to, co piszę o jego innych „wytworach”, przed tą książką chylę czoła. Mam nadzieję, jeszcze wiele TAKICH jego powieści przeczytać.

Jeżeli ktoś nie wie, czym/kim jest KOŚCIEJ - służę informacją: wg słownika, to kościotrup, szczapa, chuderlak, zły czarownik z folkloru rosyjskiego, w przenośni nawet worek kości.

Uważajcie! Nieśmiertelny Kościej policzy Wam kości, jeśli nie zagłosujecie!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...