19 grudnia 2013

Kojarzycie Mojżesza z rogami?


Kojarzycie Mojżesza z rogami? Nie, nic mi się nie pomyliło z diabłem. Zerknijcie m.in. na rzeźbę  znajdującą się w Bazylice Św. Piotra w Okowach w Rzymie. I co? Trudno byłoby ich nie zauważyć, więc nie ma co iść w zaparte, że mamy omamy. Po prostu tam są. A skąd się wzięły?
Jedna z teorii głosi, że wszystko zaczęło się od fragmentu Starego Testamentu, który brzmi następująco: Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj (...), nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Mamy więc świetlistą aurę i …promienie. Już się domyślacie, dokąd to zmierza, prawda? Jak zwykle wszystko przez nieścisłości w przekładzie. Św. Hieronim uczynił z blasku - rogi ponieważ, hebrajskie litery KRN mogą oznaczać: karan (róg) lub kärän (blask). Poza tym w łacinie – na którą tłumaczył - obydwa słowa również, jak na złość, brzmią podobnie - facies coronata i facies cornuta.
Obecność rogów u Mojżesza nie musi jednak wynikać z błędu. W rzeźbie trudno pokazać snopy światła, więc mogą one być wyrażane symbolicznie przez rogi, rogami nie będącymi. Łatwiej oddać ten wizerunek w malarstwie, stąd na obrazie Jusepe de Ribera „strzelające”  z głowy promienie. Mimo wszystko wyglądają one dość sugestywnie...
A może to wcale nie wypadek, pomyłka, ani znak światła. Rogi bowiem wcale nie symbolizują tylko płodności czy zła w najczystszej postaci, oznaczają one przede wszystkim siłę, moc i władzę (także duchową), których to prorokom przecież nie można odmówić (Mojżesz, to nie jedyny wpływowy "rogacz" w historii).
To tak ku przestrodze tym, którzy pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy i odcinający się od rozsądnej analizy przeszłości, doszukują się w niewinnych bajkach rogatych symboli szatańskich... Pamiętajcie: nie wszystko złoto, co się świeci- nie wszystko zło, co rogate!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...