01 listopada 2013

A takie tam










Jesteś moim snem. Tak, tym o rowerze, którym jadę ulicą.
Ulicą, na której nawet kałuże są martwe.
 
Mimo blasku dnia, we wszystkim tkwi jakiś cień:
butwiejące, stęchłe tło.
 
Jesteś jednym z tych snów...
gdy wiem, że ty kręcisz się i upadasz.

a ja śmieję się i już piąta…

 
 
 

 

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...